Song Of The Sea: jak powstała animowana uczta

Spacerując wzdłuż plaży Ventry na południowo-zachodniej wyspie, łatwo zauważyć, jak filmowiec może zainspirować się spektakularnym krajobrazem: falistymi wzgórzami i skalistymi skałami, przytłaczającym powietrzem spokoju. Ale inspiracją dla nowego filmu animatora Tomma Moore'a, nominowanego do Oscara Pieśń o se do,został zainspirowany mniej niż spokojnym doświadczeniem.


Około dziesięć lat temu Moore przebywał na wakacjach w pobliskim mieście Dingle i odwiedził plażę Ventry ze swoim 10-letnim synem. Ku swemu przerażeniu znaleźli plażę zaśmieconą ciałami martwych fok szarych. Raporty w tym czasie zasugerował, że za odstrzał odpowiadali miejscowi rybacy, którzy obwiniali foki za malejące zasoby ryb.

„Rozmawiałem z miejscową kobietą i zaniepokoił nas fakt, że widzieliśmy, jak te foki zabijane są na plaży”, wspomina Moore. „Stara pani, od której wynajmowaliśmy domek, mówiła, że ​​to nie było coś, co nie zdarzyłoby się lata temu”.



Lokalny przewodnik turystyczny, który wiedział wszystko o folklorze związanym z regionem, zgodził się. „Przewodnik mówił, że istnieją historie związane z każdym aspektem krajobrazu” – powiedział Moore. „Mówiła, że ​​pieczęcie byłyby szanowane – byłyby postrzegane jako Selkie, zawierające dusze zmarłych – ludzi, którzy zginęli na morzu”.


Jak powoli rozwijająca się fotografia, w umyśle Moore zaczął powstawać pomysł na nową historię. Pomyślał o lokalnych opowieściach ludowych, mitach i legendach, które kiedyś były przekazywane z rodziców na dziecko – opowieściach, które łączyły ludzi z ich środowiskiem i którym groziło zniknięcie z irlandzkiej kultury.

„Zdałem sobie sprawę, że to były historie, które traciliśmy – ten związek z krajobrazem, folklorem wymierał” – mówi Moore. „Miałem nadzieję, że nakręcę film, który ożywi folklor dla dzieci z pokolenia mojego syna, i pomyślałem, że film animowany byłby ambitnym narzędziem, aby to zrobić”.

Dziedzictwo animacji Irlandii

Pierwszy film fabularny Moore'a był podobnie przesiąknięty irlandzką historią i legendą. Wydany w 2009 roku, Sekret z Kells była kolorową, rozbrajająco czułą fantazją opartą na Księdze z Kells, iluminowanym średniowiecznym rękopisie przechowywanym obecnie w Bibliotece Trinity College w Dublinie. nominowany do Oscara, Sekret z Kells zwrócił światową uwagę na Moore'a i jego studio Cartoon Saloon.


Nagle ten mały dom animacji z Kilkenny został wymieniony jednym tchem, co Pixar i Disney – spore osiągnięcie, biorąc pod uwagę, że Sekret z Kells 'charakterystyczna animacja 2D powstała przy budżecie około 7 milionów dolarów. Aby spojrzeć na to z innej perspektywy, Pete Docter's W górę , który faktycznie zdobył Oscara dla najlepszego filmu animowanego w 2010 roku, został wyprodukowany za 175 milionów dolarów.

Sukces Cartoon Saloon ożywił małą, ale żywą scenę animacji w Irlandii, której początki sięgają lat 70. XX wieku. Jimmy Murakami, doświadczony animator, który wyreżyserował Bałwan i Kiedy wieje wiatr ,założył w Irlandii dwa studia: Quateru Films w 1971 i Murakami-Wolf Films w 1989 – ten ostatni wyprodukował pierwsze Wojownicze Żółwie Ninja serial animowany. Były animator Disneya Don Bluth założył w 1979 roku w Dublinie studio, w którym m.in Sekret NIMH i Amerykański ogon zostały stworzone.

To, że cały przemysł animacji powstał w Irlandii, było inspiracją dla Moore'a, który dorastał w Irlandii z pasją do rysunku, filmu i animacji. Ale po studiach animacji w Ballyfermot College w Dublinie Moore odkrył, że studia wokół niego stopniowo znikały; Studio Blutha zbankrutowało w 1995 roku po serii komercyjnych niepowodzeń, a Murakami Wolf Films zniknęło pod koniec dekady.

„Przypuszczam, że wśród wszystkich pojawił się pomysł, że możesz pracować w Don Bluth lub możesz pojechać do Paryża i pracować dla Disneya” – mówi nam Moore. „W ciągu czterech lat, które spędziłem w college'u, te studia faktycznie wygasały, kończyły. Zasadniczo, kiedy zadzwoniłem do Disney Studios w Paryżu, było już prawie skończone – nie było już zatrudniania. Kończyli się Tarzan .Studio Don Blutha wróciło do Ameryki, do Phoenix.

Założenie Salonu Kreskówek

Stojąc przed wyborem przeniesienia się do USA w celu znalezienia pracy lub założenia własnego studia, Moore zdecydował się na to drugie, zakładając w 1999 roku Cartoon Saloon wraz z innym animatorem Paulem Youngiem. Studio szybko zbudowało imponującą liczbę prac komercyjnych i filmów krótkometrażowych . Z ciemności ,krótkometrażowy film z 2002 roku w reżyserii Nory Twomey jest wczesnym przykładem charakterystycznego połączenia tradycyjnych i cyfrowych technik animacji w Cartoon Saloon.

To hybrydowe podejście określiło wygląd Sekret z Kells i jest popychany jeszcze dalej w Pieśń Morza .Począwszy od rysunków liniowych na papierze i tłach akwarelowych, Pieśń Morza 'Animacja jest dodatkowo upiększona grafiką komputerową – podejście, które sprawia, że ​​film jeszcze bardziej przypomina poruszający się obraz. Podczas gdy w przeszłości animatorzy byli w dużej mierze ograniczeni do malowania każdej klatki na przezroczystych komórkach i nakładania ich na ręcznie malowane tło, zespół animatorów Moore'a nie miał ograniczeń co do liczby warstw, które mogli umieścić w każdej klatce ani rodzaju szczegółów, które mogli włożyć do nich.

„Tradycyjna animacja – uwielbiam jej wygląd i staram się to zachować, ponieważ uważam, że jest ponadczasowa, ale ograniczała się do ówczesnej technologii” – wyjaśnia Moore. „Mógłbyś mieć tylko tyle celi, zanim zaczną się wzajemnie znosić i zrobić się naprawdę ciemno. Musiał wyglądać jak płaskie kolory na malowanym tle. Natomiast teraz jesteśmy w stanie wykorzystać prawie każdą technikę – możemy animować linię węglem.”

„Udało nam się sprawić, że chmury, warstwy akwareli, faktycznie się poruszają” – dodaje Paul Young, producent filmu. „Byłoby to niewiarygodnie trudne do zrobienia [bez komputera]. Nie można nałożyć akwareli na celę.

„Tak, byliśmy w stanie malować na kolejnych warstwach papieru akwarelowego” – zgadza się Moore. „Prawie nie wyglądało to samo w sobie na wiele, ale kiedy złożysz je wszystkie razem na komputerze, połączyły się jak efekt wyskakującej książki”.

Rezultatem jest film, który pozytywnie mieni się kolorami i szczegółami; jego geometryczna, często oniryczna jakość współgra z samą historią – delikatną, zabawną, a czasem wzruszającą fantazją o rodzinie borykającej się ze stratą ukochanej osoby. Podobnie jak jego animacja, Pieśń Morza to płynne połączenie tradycyjnych i nowoczesnych, przeplatających się irlandzkich mitów o wróżkach, gigantach i morskich stworzeniach z delikatnym dramatem rozgrywającym się we współczesności. („Pierwszy projekt próbował wykorzystać etapy żałoby Elizabeth Kubler-Ross jako strukturę, ale był zbyt ciężki” – ujawnia Moore.)

Od szkiców do gotowej animacji

Pieśń Morza 'Jego sceneria wywodzi się z krajobrazu Półwyspu Dingle, który po raz pierwszy zainspirował Moore'a ponad dekadę temu – faliste wzgórza, dramatyczne, skaliste skały wystające z morza. To miejsce, które w przeszłości przyciągało kilku filmowców; reżyser David Lean nakręcony Córka Ryana w okolicy, a nawet zbudować całą wioskę (aktor Robert Mitchum powiedział o produkcji: „Praca z Lean jest jak budowanie Taj Mahal z wykałaczek”). Ron Howard nakręcił fragmenty swojego romansu z 1992 roku Odlegle i daleko w okolicach Półwyspu Dingle.

Wcześnie Pieśń Morza ‘sMoore zabrał swój zespół artystów na ekspedycję badawczą po okolicy, aby dać im przedsmak unikalnej scenerii tego obszaru, która następnie została wykorzystana w tworzonych przez nich dziełach sztuki: fantastyczna, dziecięca perspektywa południowo-zachodniej Irlandii, gdzie skały ożywają, faerie żyją pod rondami, a wzburzone morza roją się od zaczarowanych stworzeń.

Pieśń Morza 'poczucie zdumienia przypomina twórczość Hayao Miyazakiego, a Moore otwarcie wyznaje swoje zamiłowanie do takich filmów jak Porywający i Mój sąsiad totoro – zarówno pod względem wykorzystania lokalnego folkloru, jak i uniwersalności postaci i opowieści.

„Zawsze wracam do filmów Hayao Miyazakiego” – mówi Moore. „Nie trzeba było znać japońskiej mitologii, żeby mieć do nich dostęp, to po prostu nadało jej smaku. Można było poczuć, że krył się za tym cały system wierzeń, do którego się podczepiali. Im więcej o tym wiedziałeś, tym bardziej film się przed tobą otworzył – Porywający , Mój sąsiad totoro .

„Jest w tym warstwa głębi, ponieważ czerpał z własnej kultury. I bycie z tym całkiem kreatywnym; Totoros zostały całkowicie wymyślone, ale czuły się jak coś z tego animistycznego sposobu patrzenia na świat… Nie wiem, czy ma to związek z małymi krajami, ale każda część staje się święta, jest nazwa dla każdej dziedziny, jest jakaś historia na każdy zakątek pola. Tego rodzaju rzeczy. Starożytne kultury wysp wydają się budować ten rodzaj naturalnego animistycznego sposobu patrzenia na rzeczy, ponieważ żyjemy tak blisko w związku ze środowiskiem”.

Jest liryczna prostota, aby Pieśń Morza 'wykonanie, które jest sprzeczne z podejściem przyjętym przez większość głównych animatorów. Ale proces ożywienia filmu nie był prosty; w rzeczywistości wymagało to koordynacji studiów w pięciu różnych krajach: część animacji powstała w Danii. Animacje, tła i układy zostały wyprodukowane w Luksemburgu. Elementy te skomponowano w Belgii, a postprodukcję, dźwięk i muzykę ukończono we Francji.

Nadzorowanie produkcji filmu oznaczało dla Moore'a znaczną ilość podróży, ale po raz kolejny technologia sprawiła, że ​​mógł również nadzorować produkcję przez Internet.

„Dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii i Internetu – korzystaliśmy ze Skype'a, mieliśmy system do śledzenia produkcji i zasobów – Tomm mógł na nie patrzeć z dowolnego miejsca” – mówi nam Young. „Nic nie mogło ruszyć dalej bez jego zgody. To było oprogramowanie, którego używaliśmy również w The Secret Of Kells, które utrzymuje wszystkich połączonych z tym samym animaticem lub tą samą rolką. Brzmi bardzo nieporęcznie, ale byliśmy do tego przyzwyczajeni.

To paneuropejskie podejście do produkcji umożliwiło Cartoon Saloon tworzenie filmów na skalę, na którą sam nie mógłby sobie pozwolić. Rzeczywiście, Moore wierzy, że Pieśń Morza nie mógłby powstać przy tak napiętym budżecie bez technologii komputerowej.

„Na ile to możliwe, chcieliśmy zachować ten ręcznie rysowany, organiczny charakter”, mówi Moore, „ale nie ma mowy, abyśmy mogli zrobić film w czasie i budżecie, jaki mieliśmy, gdybyśmy nie mieli tego hybrydowego podejścia z komputerami.”

Premiera, uznanie i przyszłość animacji 2D

Odkąd zadebiutował na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto we wrześniu 2014 roku, Pieśń Morza zdobył wiele wyróżnień – w tym drugą nominację w kategorii „Najlepszy film animowany” podczas tegorocznych Oscarów. To od razu umieściło go w towarzystwie takich filmów jak DisneyWielki bohater 6,Prace marzeń ' Jak wytresować smoka 2 i Studio Ghibli Opowieść o księżniczce Kaguya .Podczas gdy 165 mln USD Wielki bohater 6 ostatecznie wygrana, nominacja do Oscara po raz kolejny daje uznanie małemu studiu tysiące mil od samego Hollywood.

„Dzięki nominacji spotkałem wielu ludzi, takich jak Pete Docter i Henry Selick, i naprawdę czułem się tak, jakby branża mówiła:„ O nie, to jest świetne. Wspaniale jest zobaczyć coś niezależnego. Tak trzymaj. Zobaczmy więcej” – mówi Moore. „Tak to było. Wydawało się, że sama branża lub nasi rówieśnicy z animacji popierają to, co robimy. A to było ogromne.”

Nominacja zapewnia także bardzo potrzebny rozgłos filmowi, w którym brakuje wielomilionowego budżetu marketingowego największych hitów w branży.

„Nie szukamy tego wielkiego weekendu na otwarcie, ponieważ nie możemy” – mówi Young. „Nie zamierzamy otwierać na 2500 ekranach w Stanach Zjednoczonych, to jak w 15 stanach, a potem 50 ekranach w innym miejscu”.

Ale niezależny status Cartoon Saloon pozwala mu również na dalsze tworzenie animacji 2D; podobnie jak Studio Ghibli w Japonii i Aardman w Wielkiej Brytanii, jest mistrzem tradycyjnych technik, które zostały szeroko zastąpione przez główny nurt. Jednak Moore, daleki od bycia kurczącą się formą sztuki, wierzy, że ręcznie rysowana animacja może nadal prosperować w XXI wieku.

„Główny nurt zdecydowanie przeszedł na CGI” – mówi nam Moore. „Nie zmieni się z powrotem i żałowanie, że tak się nie zmieni. I już tego nie chcę. Zdałem sobie sprawę, że dla tradycyjnej animacji było to wyzwolenie, bycia niejako marginalizowanym… Cały potencjał, jaki zawsze miała tradycyjna animacja, wrócił w ręce artystów, a nie korporacji. Ludzie nie mają Disneya, do którego mogliby teraz kopiować, więc teraz muszą się na nowo wymyślić. Kiedy pojawiła się fotografia, malarze musieli wymyślać siebie na nowo. Wynaleźli ekspresjonizm, impresjonizm, kubizm i wszystko inne”.

Irlandzka premiera

W marcu 2015 r. Pieśń Morza miał swoją irlandzką premierę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Dingle, położonym zaledwie kilka minut jazdy od plaży, gdzie dziesięć lat temu po raz pierwszy zasiano ziarno jego historii.

Nic dziwnego, że reakcja kinomanów zgromadzonych w kameralnym kinie w mieście była nieco entuzjastyczna; młodsi członkowie publiczności zachichotali na widok zrzędliwych faerie czających się pod rondem. Sapnęli, gdy przerażająca łotr Macha stanęła dęba, otoczona przez armię sów.

Z Pieśń Morza ,Moore zdołał przekształcić nieoczekiwane i niepokojące wspomnienie w lżejszą niż powietrze fantazję – taką, która jest zarówno uniwersalna, jak i głęboko osobista, nowoczesna i tak ponadczasowa jak krajobraz, który ją zainspirował.