Recenzja Rick and Morty Sezon 4 Odcinek 3: One Crew Over the Crewcoo’s Morty

To Rick i Morty recenzja zawiera spoilery.


Rick i Morty Sezon 4 Odcinek 3

Rick i Morty już od jakiegoś czasu jest szalony i powikłany swoimi fabułami sci-fi. Droga z powrotem w premiera drugiego sezonu mieliśmy już wszystkie te bzdury o wielu potencjalnych rzeczywistościach. Ale nie jestem pewien, czy mieliśmy taki sezon, który tak wcześnie będzie definiowany przez karkołomną, złożoną fabułę. Mam na myśli, Myślałem, że premiera była szalona , ale teraz jesteśmy, zaledwie dwa odcinki później, z zapierającym dech w piersiach szaleństwem „One Crew Over the Crewcoo’s Morty”.

Odcinek jest dobry, ponieważ przykuł moją uwagę przez cały czas; jest tak non stop, że nie ma okazji się nudzić. Fabuła jest przeróbką filmów o napadach, ma niezły knebel postaci deklarujących „Ty sukinsynu, wchodzę”. Jest też przezabawna sekwencja o facecie o imieniu Gleer/Glar i genialny tekst Ricka o Davidzie Lynchu. Widzi także powrót ulubionego przez fanów Mistera Poopybutthole, chociaż byłem nieco rozczarowany tym, jak jest tutaj używany (jest także centrum meandrującego, bezcelowego odcinka odcinka, prawdopodobnie najgorszego, jaki kiedykolwiek zrobił serial).



Niestety, jest też kulawa kamea Elona Muska, który jest w zasadzie tylko w odcinku, ponieważ powiedział, że podoba mu się serial i ponieważ jest Elonem Muskiem. Jego kamea pojawia się w nieco niezręcznym momencie, w którym akcje prawdziwej firmy Elona właśnie gwałtownie spadły po tym, jak wprowadził samochód, który wyglądał jak odrzucony projekt pojazdu z RoboCop . Co więcej, Elon był historycznie nie-świetny koleś ogólnie, więc jego pojawienie się tutaj pozostawia niesmak w moich ustach.


Jednak nic z tego nie miałoby większego znaczenia, gdyby Elon był dobrze wykorzystany, ale zaangażowanie jego postaci jest dosłownie przypadkowe – losowość jest w rzeczywistości elementem fabuły – więc jego epizod nigdy nie wydaje się czymś więcej niż jest: przysługą dla miliarder Rick i Morty wentylator. Zdarza się też, że jest okropnym aktorem, o czym już wiedzieliśmy, ponieważ Simpsonowie zrobił to lata temu i już był okropnym gościem w tym programie.

Ale dygresja! Włączenie Elona, ​​choć głupie, nie jest dużym problemem w „One Crew Over the Crewcoo’s Morty”. Dużym problemem jest przesadzona złożoność fabuły, która dotyczy, no cóż, przeładowanych, skomplikowanych fabuł.

Dan Harmon jest tak ambitnym twórcą serialu, tak niechętnym stąpaniu po wodzie, że zasady jego serialu są określone, a następnie rozerwane w pierwszych sezonach (nie żebym dyskontował wkład współtwórcy Justina Roilanda i inny Rick i Morty pisarzy, ale wydaje się to być sygnaturą Harmona, tak jak stało się to również na nieporównywalnych Społeczność ). Przekleństwem tego podejścia jest to, że po podzieleniu atomu swojego otoczenia i postaci, konflikty w twojej serii muszą nieustannie przewyższać wszystko, co było wcześniej.


Rick i Morty ma bohatera, który może zrobić wszystko w wieloświecie nieskończonych rzeczywistości. Taki układ wydaje się dobrze wskazywać na nigdy nie wyschniętą historię, ale także utrudnia tworzenie satysfakcjonujących nowych konfliktów bez ich kuli przy ścianie, szaleństwa science-fiction. Wyobraź sobie, że w tym momencie pojawił się złoczyńca, który był potężniejszy niż Rick tylko dlatego. Nie kupilibyśmy go, ponieważ wiemy, że Rick jest najmądrzejszym żyjącym człowiekiem i że wielokrotnie zademonstrował swoją nie do powstrzymania. Dlatego dla Rick i Morty konflikt, żeby mieć jakąkolwiek wagę, potrzebujemy go do zamienić się w ogórek kiszony , lub walcz z całą drużyną superbohaterów , lub wielokrotnie doświadczać samej śmierci lub zmierz się z robotem napadającym na planetę, który został wyprodukowany przez samego Ricka (to jest ten odcinek).

To jest kwestia, która będzie przeklinać Rick i Morty fabuły na dającą się przewidzieć przyszłość i, co należy przyznać ekipie, nadal radzili sobie z tym na tyle dobrze, że te odcinki pozostają tak wciągające, co zdecydowanie jest „One Crew Over the Crewcoo’s Morty”. Jednak, chociaż tu i tam jest trochę śmiechu, nie jest to konsekwentnie zabawne, a rozwój postaci jest prawie zapomniany, gdy odcinek pochyla się do tyłu, aby wyjaśnić i uzasadnić własną zawiłą fabułę parodii o tym, jak zawiłe są fabuły filmów o napadach.

Z pewnością nie nazwałbym tego odcinka złym. Bardzo podobał mi się zwrot akcji, w którym ostatnim skokiem był Rick, który zdradził marzenia Morty'ego o napisaniu filmu o napadzie. I z pewnością muszę przyznać, jak niesamowicie sprytny jest odcinek, ale może jest zbyt sprytny o połowę, ponieważ spędzałem mniej czasu na śmiechu lub łączeniu się z postaciami, a więcej czasu oszołomiony, obserwując, jak obracają się tryby tych machinacji fabularnych.

Poza tym Elon Musk jest dupkiem i niszczycielem związków i myślę, że jest do bani i wolałby, gdyby nie był w serialu.

Bądź na bieżąco ze wszystkimi naszymiRick i Mortynowości i recenzje właśnie tutaj.

Joe Matar ogląda wiele kreskówek i wiele seriali komediowych.Ma obsesję na punkcie struktury fabuły, więc o tym są wszystkie jego recenzje. Joe od czasu do czasu pisze też o grach wideo. Ma tytuł magistra z angielskiego, jeśli możesz w to uwierzyć. Przeczytaj więcej o jego pracach tutaj . Śledź Joe na Twitterze, aby uzyskać więcej zabawy @joespirational !