Emilia Clarke przyznaje się do rozczarowania w zakończeniu Gry o Tron

Gra o tron Finał serii dzielącej ma już prawie rok, a jego premiera – dziesięć miesięcy temu – 19 maja 2019 roku. Choć może to być otrzeźwiające w sposób, w jaki „czas leci”, pozwolił wszystkim obiektywnie zastanowić się na rzeczy. Rzeczywiście, teraz, gdy dym i popiół opadł z naszej przysłowiowej Królewskiej Przystani, star Emilia Clarke – której postać, Daenerys Targaryen, przeszła radykalny zwrot trajektorii – przyznaje się do rozczarowania nie tylko losem swojej postaci, ale także ogólnym podejściem do ostatniego sezonu.


Podczas gdy bardziej ostateczne sądy na temat HBO s Gra o tron prawdopodobnie zostanie pozostawiona potomności, minęło wystarczająco dużo czasu, aby Clarke — teraz wolna od procesu reklamowego programu — wyraziła swoje uczucia dotyczące finału w niedawnym wywiadzie dla niedzielnego wydania brytyjskiej gazety Czasy , wymachując szczerością godną Matki Smoków… przynajmniejprzednagle zmieniła się w ludobójczego despotę i nagłą plagę Siedmiu Królestw, którą musiał pokonać Jon Snow Kita Haringtona. Jak ona lamentuje:

– Tak, współczułem jej. Naprawdę jej współczułem. I tak, czy byłem zły, że Jon Snow nie musiał się z czymś zajmować? Uciekł z morderstwem – dosłownie.



Jak dalej wyjaśnia, początkowo zachowując te opinie dla siebie:


„Wiedziałem, co czułem [w związku z zakończeniem], kiedy pierwszy raz to przeczytałem i starałem się na każdym kroku nie zastanawiać się nad tym, co mogą powiedzieć inni ludzie” – kontynuował Clarke. „Ale zawsze brałem pod uwagę to, co mogliby powiedzieć fani. pomyśl – ponieważ zrobiliśmy to dla nich i to oni sprawili, że odnieśliśmy sukces, więc to po prostu grzeczne, prawda?

Jest to dość nagła rozbieżność z jej współczesnymi komentarzami, w których broniła kierunku fabuły, wskazując na ideę, że była ona spójna z ostrzejszymi formami zemsty Daenerys na swoich wrogach; akty, które sięgają od ukrzyżowania, spalenia ich żywcem po uwięzienie ich w ciemnym, zamkniętym pokoju na wieczność. Jednak pomimo surowości jej działań, przynajmniej podczas oglądania przez quasi-średniowieczny obiektyw serialu, było przynajmniej trochę poczucia, że ​​są dostarczane po prostu pustynie.

W szczerym wyznaniu przyznaje, że jest zdenerwowana serialem, który nie daje Daenerys „szczęśliwego zakończenia”. Pojęcie to staje się jasne, biorąc pod uwagę, jak nieprzyjemny był dla jej łuku, spędziwszy osiem sezonów, wznosząc się od wirtualnego niewolnictwa i wyzysku do osiągnięcia sprawstwa w roszczeniach jej wygnanego domu królewskiego do Żelaznego Tronu, ostatecznie stając się życzliwą królową na Wschodzie, która zamierzała zaatakuj niesprawiedliwość w Siedmiu Królestwach pałką ogromnej armii i trzech smoków. Punktem końcowym wspomnianego łuku było jednak poddanie się pozornie niewytłumaczalnej żądzy krwi w obliczu tragedii i niepowodzeń, które ostatecznie doprowadziły ją do przejścia od potencjalnego zbawiciela Królewskiej Przystani do jej wymachującego ogniem i krwią destruktora w sposób podobny do dawne sposoby, których kiedyś unikała w domu swojej rodziny królewskiej.


Kolejny główny punkt sporny w posiadaniu krytyków Gra o tron Ostatnią ramką była jego pospieszność, co bezpośrednio przypisywano jej skróconemu, sześcioodcinkowemu formatowi. Ponieważ znaczna część epizodycznego sekstetu poświęcona była niezbędnym kulminacyjnym bitwom, krytyczny kontekst – a w niektórych przypadkach kluczowy dialog – zajął tylne siedzenie do spektaklu, co spowodowało niektóre drapiące się w głowę zwroty postaci, takie jak zburzenie królestwa, którym kiedyś chciała rządzić Daenerys. z dobroczynnością. Jak sama podkreśla:

„Wszystko dotyczyło stałych fragmentów. Myślę, że sensacyjny charakter serialu był prawdopodobnie spowodowany ogromną ilością czasu antenowego, ponieważ to ma sens. Jak dodaje o skróconym sezonie: „Moglibyśmy go jeszcze trochę rozkręcić”.

Oczywiście, Clarke nie rzuca całkowicie cienia na platformę serialu, która podniosła ją z nieznanego statusu na listę A, utrzymując to maintaining Gra o tron był „prezentem” dla niej jako aktorki, za co zawsze będzie wdzięczna. Jednak często kontrowersyjne zakończenia dokładniej analizowanych programów gatunkowych w historii ( stronicowanie Stracony Fani ,) mają tendencję do wahań, jeśli chodzi o sposób ich postrzegania. W związku z tym jest możliwe (nacisk na „możliwe”), że własne uczucia Clarke dotyczące ciemnej strony Daenerys mogą ewoluować w kolejnych latach.