Atak Tytanów Sezon 3 Odcinek 17 Recenzja: Bohater

ToAtak na Tytanarecenzja zawiera spoilery.


Atak Tytanów Sezon 3 Odcinek 17

- Nie martw się, Eren. Zobaczymy ocean…”

Nie ma to jak dobra historia powrotu. Jest takie oczyszczające uwolnienie, gdy równowaga się przesuwa i to, co wcześniej wydawało się niemożliwe, jest teraz w zasięgu ręki. Druga połowa Atak na Tytana Sezon 3wykonał świetną robotę, aby wyrazić przypływy i odpływy wojny, a obie strony tego konfliktu doświadczyły swoich triumfów i porażek. To sprawiło, że bitwa w dystrykcie Shiganshina stała się jedną z najbardziej nieprzewidywalnych i satysfakcjonujących bitew, jakie kiedykolwiek stoczyła seria.



Największą różnicą w ostatnich wydarzeniach tej wojny jest to, że Korpus Zwiadowczy wyglądał, jakby nie liczył się i mierzył się z początkiem końca. „Bohater” to zapłata, na którą czekaliśmy i pokazuje, że Korpus Zwiadowczy wciąż ma przed sobą wiele walki. Ten odcinek jest tak wspaniałym przypomnieniem, że te postacie są zabójcami tytanów, którzy to zrobią byle co wygrać. Jednak pełny, niszczycielski ciężar tego przekonania naprawdę zostanie zrozumiany w tym tygodniu i tak jest… szorstki.


„Hero” nadal bada skutki masowego ataku, który trwa po obu stronach Muru Maria. Oba te zagrożenia są pilnymi problemami z różnych powodów, ale odcinek zaczyna się od bitwy za murem, na którą należy natychmiast się zająć „Doskonała gra” cholerny klif. Początkowa rzeź odcinka jest niezwykle graficzna, ale w rzeczywistości jest trochę wnikliwej refleksji, która pochodzi od Tytana Bestii, gdy kontynuuje eliminację nadciągających sił.

Tytan Bestii wydaje się być rozczarowany i żałuje Korpusu Zwiadowczego. Lamentuje, że z powodu długotrwałych skutków manipulacji pamięcią króla Reissa, zwiadowcy ci oskarżają o pustą sprawę, której nawet w pełni nie rozumieją. Rzuca w nich wszystkich głazami, nie dlatego, że są wrogami, ale dlatego, że chce przerwać niekończący się cykl, w który rodzina Reissa wprowadziła ludzkość.

Ten atak staje się jeszcze bardziej złożony, ponieważ człowiek wewnątrz Tytana Bestii zmaga się z podobnymi problemami i nie chce być tylko przedłużeniem czyjejś sprawy. Fascynujące jest to, że gdy ta wojna staje się bardziej ekstremalna fizycznie, staje się również znacznie trudniejsza psychologicznie i wewnętrzna dla tych bojowników. Nadchodzi potężny moment, kiedy intensywność wojny sprawia, że ​​Marlowe myśli o swoim życiu, ale ten spokojny spokój zostaje przerwany, gdy głaz wypatruje Marlowe'owi głowę.


Ciężkie straty, jakie ponosi Korpus Zwiadowczy, są trudne do obserwowania, ale na szczęście bezinteresowny plan Erwina skutecznie odwraca uwagę Tytana Bestii i pozwala Leviemu poważnie udać się do miasta z tym facetem. Levi chce zagwarantować, że nie wysadzi tu swojego strzału, więc Julien rozbija Tytana na kawałki. W oszałamiającej sekwencji animacji Leviowi udaje się odciąć prawie wszystkie kończyny Tytana Bestii, podciąć mu kostki i wyciąć oczy.

Kiedy potwór wydaje się być wystarczająco bezbronny, Levi nie ustępuje i jego gniew staje się bardziej intensywny. Skutecznie wyrywa Zeke'a z karku Tytana Bestii i stosuje kilka absurdalnych środków tortur, aby zmusić go do mówienia (wkłada miecz w usta i prawie wyrzucić mu oko ), ale pozostaje uparty.

Levi jest tak zdeterminowany, by położyć temu kres, że rozważa podanie zastrzyku serum Tytana jednemu ze swoich zwiadowców, aby mogli po prostu zjeść Zeke i wchłonąć jego moce w tym procesie, ale jest zaskoczony, że nie może znaleźć żadnych ocalałych harcerzy (chociaż jest jeden to przetrwa). Pragnienie Leviego, by pomścić Erwina, jest namacalne i chociaż wciąż poluje, by powstrzymać Tytana Bestii i Tytana czworonożnego, „Hero” przenosi się do konfliktu wewnątrz Muru Maria i sprawy stają się jeszcze bardziej szalone.

Misja przetrwania Armina i Jeana była już trudna, ale fakt, że Tytan Opancerzony Reinera może najwyraźniej przywrócić do życia, jest przeszkodą, której nikt nie wziął pod uwagę ani nie może jej zrozumieć. Armin zauważa, że ​​Kolosalny Tytan wydaje się wykazywać oznaki zmęczenia, i wraca myślami do eksperymentów z Tytanem Hange z Erenem. Zdolności Tytana Eren zmniejszały się, im częściej ich używał, i zakłada, że ​​nie może być inaczej w przypadku Tytana Bertholdta. Jeśli już, to Kolosalny Tytan powinien być jeszcze bardziej podatny na długą potyczkę, ponieważ jego duża forma wyrzuca więcej energii. Mając to wszystko na uwadze, Armin przeprowadza dwukierunkowy atak, w którym Mikasa, Jean, Connie i Sasha mierzą się z Reinerem i ratuje Kolosalnego Tytana dla siebie i Erena.

Powaga tego ataku i osłabiony stan Erena w końcu dochodzą do głosu, a Armin wkracza do akcji i przystępuje do działania. Wybuch niesamowitości Armina w tym miejscu sprawia, że ​​jego bierność w ciągu ostatnich dwóch odcinków wydaje się koniecznym rozwojem potrzebnym, aby doprowadzić go do punktu desperacji. „Hero” to takie święto Armina. Wszystko, co tutaj robi, rekompensuje jego ostatnie niedyskrecje. W odcinku pełnym niesamowitych chwil i imponujących pokazów odwagi Armin nadal wygodnie siedzi na szczycie. Znajduje się na szczycie ubezwłasnowolnionego ciała Tytana Erena i stosuje ciężką, ciężką, twardą miłość, aby go obudzić.

Niesamowicie jest patrzeć, jak wszyscy koordynują tak silny atak, a walka zwiadowców przeciwko Tytanowi Opancerzonemu jest tak samo krwawym widowiskiem, jak atak Leviego na Tytana Bestii. Mikasa i firma spamują jak najwięcej swoich Gromowych Włóczni, a nieoczekiwany powrót Hange daje im niezbędną przewagę, by wyrzucić Reinera z ciała jego Tytana. To zawsze ekscytujące, gdy energiczna improwizacja prowadzi do nowych strategii oddzielania ludzi od ich powłok Tytana.

Przez większość tego odcinka Korpus Zwiadowczy wykazuje niezwykłą odporność i skuteczność, ale pod koniec ma miejsce tak brutalna strata, że ​​prawie całe to zwycięstwo wydaje się nieistotne. Robiąc to, co robi najlepiej — chroniąc Erena — Armin wprowadza samobójczy plan, który działa, ale także kończy się jego niezwykle makabryczną śmiercią. Kolosalny Tytan nabiera pełnej mocy dzięki swojej zdolności pary i spala Armina na przerażającą chrupkę. Armin. on płonie Armin do śmierci.

Być może niektórzy widzowie widzieli flagi śmierci podłożone na Arminie, gdy zaczął rozmawiać o wizycie w oceanie z Erenem, ale szczerze myślałem, że będzie bezpieczny, zwłaszcza że Erwin również oficjalnie zmarł w tym odcinku (nie wspominając o dziesiątkach skautów, którzy brutalnie zginęli). Armin był tam od samego początku, a ten odcinek pokazuje, w jaki sposób jest głosem rozsądku i zachętą, której Eren często potrzebuje, aby działać.

Eren wydaje się być skupiony na prawidłowym utrzymaniu pamięci Armina przy życiu, ale nie zdziwiłbym się, gdyby wersja Erena, która wyłania się z tego wszystkiego, była znacznie bardziej bezduszna. Tak czy inaczej, porażka Armina jest prawdopodobnie największą śmiercią, jaka kiedykolwiek wydarzyła się w serii i jest jasne, że Atak na Tytana chce, żebyśmy wiedzieli, że nikt nie jest bezpieczny. Bardzo dobrze, może być dużo więcej ukochanych postaci, które spotka swój koniec, zanim to wszystko się skończy.

„Hero” to absolutnie niesamowity odcinek Atak na Tytana to jest tak dobre, jak program. Zawiera niesamowitą konkluzję gigantycznej bitwy, która toczy się i zawiera wystarczającą liczbę sekwencji eliminacji tytanów, aby wypełnić kilka odcinków. Praca zespołowa i akcja wymykają się spod kontroli, istnieją wzruszające podobieństwa do niektórych z najwcześniejszych odcinków serialu i wciąż rzuca jedną z największych niespodzianek serii, aby ponownie zdefiniować status quo i wyjść na dość emocjonalny punkt kulminacyjny.

Armin twardo postrzega Erena jako tytułowego bohatera odcinka, „Bohatera”, ale Armin jest bez wątpienia wielkim mistrzem tej części. Wychodzi w możliwie najbardziej honorowy sposób, a jego nieobecność na pewno zawiśnie na resztę sezonu, jeśli nie całą serię. Jeśli i kiedy Eren kiedykolwiek dotrze do oceanu, który leży za murami, będzie jeszcze bardziej słony niż zwykle bez jego najlepszego przyjaciela, który mógłby się z nim podzielić.

Bądź na bieżąco ze wszystkimi naszymi Atak na Tytana Nowości i recenzje dotyczące 3 sezonu znajdziesz tutaj.

Daniel Kurland jest publikowanym pisarzem, komikiem i krytykiem, którego prace można przeczytać w Den of Geek, Vulture, Bloody Disgusting i ScreenRant. Daniel wie, że sowy nie są tym, czym się wydają, że Psycho II jest lepszy od oryginału i zawsze chętnie rozmawia o Space Dandy. Jego permaneurotyczny proces myślowy można śledzić na: @DanielKurlanski .